„A jeśli dom będę miał… to będzie pachnący i słoneczny”…

O branży nieruchomości oraz pracy agenta z innej perspektywy kilka słów. Sylwester Rozgowski, nasz ekspert nieruchomości z długoletnim doświadczeniem pokaże, że praca agenta nieruchomości to nie tylko apartamenty, domy i kredyty hipoteczne. To przede wszystkim ludzie i ich emocje. 

Jestem pośrednikiem w obrocie nieruchomościami, ale w swojej pracy bardzo często spotykam ludzi z marzeniami. Marzeniami o domu, miejscu ciepłym i bezpiecznym, do którego z radością się wraca, z przyjemnością spędza czas, dzieli szczęściem z innymi. Spotykam ludzi, którzy swoje wspomnienia związane z miejscem wychowania dzieci, spędzonymi świętami, zasadzonymi drzewami i mnóstwem innych emocji chcieliby przekazać w dobre ręce, tak aby inni mogli cieszyć się szczęściem, jakiego sami doznali.

Przychodzą do mnie też ludzie, którzy myślą o tym jak zainwestować, aby właśnie na nieruchomościach pomnożyć swoje majątki.

Kiedy zaczynamy rozmawiać, zazwyczaj pojawia się mnóstwo pytań: Czy nie za drogo? Czy w dobrym miejscu? Czy to dobry budynek? Czy nas naprawdę na to stać? A gdzie wziąć najkorzystniej kredyt?

Dla właścicieli nieruchomości największymi niewiadomymi są: Czy nie za tanio? Czy „dom pójdzie w dobre ręce”? Czy to jest dobry moment na sprzedaż?

Wiem, że dla wielu osób nieruchomości to metry kwadratowe, cena za metr kwadratowy, zwrot z inwestycji, trendy rynkowe itd. Wszystko to prawda, bo nieruchomości to inwestycje, pieniądze, majątek i jego pomnażanie. Ale te wątki były już poruszane wielokrotnie i zajmuje się nimi stale wielu specjalistów.

Za to o ludziach i o emocjach towarzyszących obrotowi nieruchomościami jest jakoś mniej, choć i ludzi, i emocji jest mnóstwo. Zawód pośrednika w obrocie nieruchomościami jest zdecydowanie pracą relacyjną, gdzie mostem między ludźmi są właśnie emocje.

Najczęściej dzielimy się emocjami jasnymi, radością związaną z zamknięciem transakcji, zadowoleniem klientów, związanym z tym poczuciem sprawczości i sukcesu. Jest wtedy dużo wdzięczności do losu, że swoją pracą można było przyczynić się do czyjegoś zadowolenia lub szczęścia. Każdy medal ma jednak dwie strony, bo oprócz emocji jasnych, istnieją te mniej przyjemne, ciemniejsze, jak lęk, stres, czasami frustracja i złość. Towarzyszą mi one jako emocje klientów lub własne.

Pracuję w Warszawie, w której ludzi jest dużo, ale co ciekawsze i emocji też. Nawet w nazwach dzielnic.

Warszawa to zlepek takich małych ojczyzn – dzielnic. Każda ma swój indywidualny charakter, który znajduje swoje odzwierciedlenie w nazwie dawnej lub obecnej.

W samym sercu jest Śródmieście, które te ojczyzny łączy, wita przyjezdnych i nowoprzybyłych. To tutaj życie tętni tak, że czasami aż tchu brak. Jest Mokotów – moje wzgórze, moja opoka (od francuskiego Mon Coteau), gdzie spokój mieszkania miesza się ze stabilnością biznesu małego i dużego. Jest dobra Wola i otwartość na rozwój. To tutaj stoją drapacze chmur, które widać z daleka. Jest Ochota na szczęście, a w niej Szczęśliwice. Jest taka część miasta, która kiedyś nazywana była Rozkoszą, gdyż kojarzyła się z rozkosznym życiem rodzinnym. To dzisiejszy Ursynów tak przyjazny dla rodzin. Jest Villa Nova zwana Wilanowem, gdzie nowoczesność widać na każdym kroku. Jest Wesoła od śpiewu ptaków część miasta i taka, w której spotkać się z sąsiadem, to czysta Radość.

Jeden z moich znajomych powiedział kiedyś, że „Warszawa to miasto dla naprawdę zaawansowanych turystów. Na pierwszy rzut oka pędząca i chaotyczna, ale wystarczy wiedzieć, gdzie skręcić, żeby zobaczyć jaka jest piękna”.

Dlaczego o tym piszę w artykule o nieruchomościach? 

Dlatego, że myślę o swojej pracy jak o podróży, z ludźmi, po mieście, w poszukiwaniu piękna lub nawet skarbu. 

Skarbem może być piękny dom na dużej działce z zadbanym ogrodem.

Skarbem może być mieszkanie z szybkim dostępem do miejskich atrakcji.

Skarbem może być nowy najemca lub kupiec nieruchomości.

En Casa znaczy „w domu”. Tak nazywa się agencja, w której sprawiamy, że marzenia stają się rzeczywistością. Jesteśmy zespołem bardzo różnych osób. Są wśród nas ludzie szybcy, są dociekliwi, są konsekwentni, są bezpośredni, są wrażliwi, są introwertycy i ekstrawertycy. Są kobiety i są mężczyźni. Jesteśmy różnorodni i w tym nasza siła. Jesteśmy dużym zespołem dzięki czemu możemy znaleźć wiele ciekawych nieruchomości, które za naszym pośrednictwem w bezpieczny sposób trafią do wyjątkowych ludzi.

A jaka jest nasza oferta? Codziennie inna. Mamy apartamenty, domy, lokale użytkowe, działki. Przyjmujemy nowe oferty, pośredniczymy w sprzedaży i wynajmie, doradzamy jak dobrze przygotować nieruchomości do transakcji. Naszą ofertę można znaleźć na naszej stronie, na portalach internetowych dedykowanych nieruchomościom. Warto też spytać, czy mamy coś jeszcze, gdyż są też takie, które zmieniają właścicieli zanim zdążymy je opublikować.

Nieruchomości są różne, ale ich obsługa powinna być na najwyższym poziomie. Staramy się to robić jak najlepiej, korzystając z doświadczeń własnych oraz tych zespołowych. 

Jeden z moich klientów zadał mi pytanie, dlaczego ja tę pracę lubię.

Odpowiedzi były trzy. Po pierwsze, każdy klient to nowy projekt, więc rutyny i nudy nigdy nie będzie. Po drugie, lubię piękne wnętrza, te z pięknem widocznym od razu i ukrytym potencjałem na coś wyjątkowego, a w tej pracy okazji do spotkania się z takimi jest bardzo dużo. Po trzecie, tak efektywna praca przynosi pieniądze.

Efektem takiego podejścia jest zaufanie ludzi, którzy stają się klientami oraz spełnione marzenia. Dzięki ludziom możemy rozwijać się zawodowo, poszerzać obszary działania, te terytorialne i te jakościowe.

Dom na sprzedaż: Konstancin – Jeziorna, 270 mkw, 9 pokoi

Jakiego skarbu szukasz? Usiądźmy, porozmawiajmy, ustalimy w jaką podróż Cię zabrać. Jestem w En Casa. Pomogę Ci znaleźć Twój dom.

Sylwester Rozgowski +48 600 926 600

FORMULARZ

Umów się z nami na spotkanie
i odkryj nowy komfort obsługi