Kiedy jedna zmiana adresu wymaga wsparcia całego zespołu
W En Casa wierzymy, że dom to znacznie więcej niż fundamenty i ściany. Sprzedaż miejsca, w którym spędziło się ponad dwie dekady nigdy nie jest wyłącznie transakcją finansową. To pożegnanie z ważnym etapem życia i odważny krok w stronę nowej codzienności. By go postawić, potrzeba odwagi, ale jak sie okazuje też profesjonalnej asysty. Bo ostatecznie to nie nieruchomości sprzedają się same, stoją za nimi ludzie, którzy potrafią doprowadzić sprawy do końca.
Spis treści
„Znajdziemy dom sami”
Dla starszego małżeństwa, Państwa Majewskich, decyzja o sprzedaży domu, w którym spędzili ponad 20 lat, była przede wszystkim decyzją praktyczną. Rodzinna enklawa z czasem stała się zbyt duża i kosztowna w utrzymaniu. Postanowili poszukać domu, który da im gwarancję wygody i nie będzie wymagał przez najbliższe kilka lat nakładów finansowych. Droga do zmiany adresu – wbrew ich oczekiwaniom – okazała się jednak wyczerpującym wyzwaniem.
Przez kolejne tygodnie działali samodzielnie. Setki ogłoszeń, dziesiątki prezentacji, godziny analiz. W teorii wybór był ogromny. W praktyce żadna z nieruchomości nie dawała poczucia, że to właściwe miejsce.
„Myśleliśmy, że przy tak dużej liczbie ofert znalezienie odpowiedniego domu będzie formalnością. Rzeczywistość szybko to zweryfikowała” – przyznają dziś.
Presja zaczęła rosnąć. Mieli kupca na swój dom, a wciąż nie mieli miejsca, do którego mogliby się przeprowadzić.
Punkt zwrotny – z polecenia do En Casa
Znajomi polecili lokalnego agenta Zdzisława Żukowskiego z En Casa. Od pierwszego spotkania było jasne, że szukają kogoś więcej niż pośrednika. Potrzebowali godnego zaufania partnera, który przejmie ster w sytuacji, która zaczęła ich realnie przytłaczać.
„Byliśmy zmęczeni, zniechęceni i bliscy rezygnacji z planów. Trafienie do Pana Zdzisława było przełomem. Zaopiekował się nami profesjonalnie, a jednocześnie z ogromną uważnością na nasze potrzeby” – wspominają klienci.

Gdy trafili do En Casa sytuacja z pozoru wyglądała stabilnie. Klienci mieli już kupca na swoją nieruchomość. Brakowało tylko jednego elementu: domu, który realnie spełniałby ich oczekiwania.
W intensywne poszukiwania zaangażował się cały Team Północ En Casa. Dzięki doskonałej znajomości lokalnego rynku i wewnętrznej współpracy szybko pojawiła się konkretna propozycja nieruchomość od koleżanki z zespołu Elżbiety Brodowskiej.

Wszystko zaczęło układać się w spójną całość. Uzgodniono cenę satysfakcjonującą obie strony oraz termin podpisania umowy rezerwacyjnej na nowy dom. Po miesiącach niepewności i poszukiwań pojawiło się wreszcie poczucie, że finał jest na wyciągnięcie ręki.
Nieoczekiwany zwrot
Niestety czasem najlepsze scenariusze mają swój zwrot akcji. Transakcja sprzedaży ich dotychczasowego domu rozsypała się. Kupujący, którzy przez ponad pół roku deklarowali chęć zakupu, wycofali się bez żadnych konsekwencji. Okazało się, że na wcześniejszym etapie poprzednia agencja prowadząca sprzedaż nie zadbała o formalne zabezpieczenie interesów właścicieli – nie zawarto wiążącej umowy, która dawałaby im realną ochronę w razie takiego obrotu sprawy. W jednej chwili sytuacja całkowicie się odwróciła.
Mieli już dom, który chcieli kupić, ale nie mieli kupca na własny. A dodatkowo czas zaczął działać przeciwko nim.
Siła zespołu w praktyce
W takich momentach doświadczenie pojedynczego agenta przestaje wystarczać. Potrzebny jest zespół, który reaguje szybko, działa równolegle i bierze odpowiedzialność za wynik.
Elżbieta Brodowska natychmiast podjęła rozmowy ze sprzedającymi, którym zależało na czasie, ponieważ planowali wyjazd za granicę. Dzięki zbudowanemu zaufaniu oraz profesjonalnie poprowadzonym negocjacjom udało się osiągnąć coś, co w takich sytuacjach zdarza się niezwykle rzadko. Sprzedający zgodzili się poczekać.
Dali Państwu Majewskim dodatkowy czas na znalezienie nowych kupujących wierząc w skuteczność zespołu En Casa.
Zdzisław intensywnie wznowił działania sprzedażowe. Gdy przez chwilę był nieobecny, tempo prac nie spadło – proces płynnie przejęli Karolina Tchorek i Tomasz Skwarek.

„Widzieliśmy na własne oczy, jak działa ten zespół. To zgranie i wzajemne wsparcie robi ogromne wrażenie. Jesteśmy przekonani, że właśnie dlatego są tak skuteczni” – podkreślają Państwo Majewscy.
Finał, który nie był przypadkiem
To, co przez półtora roku wydawało się niemożliwe, zespół En Casa doprowadził do końca w zaledwie trzy miesiące. Dotychczasowy dom znalazł nowych właścicieli, a zakup nowej nieruchomości został sfinalizowany niemal równolegle.
„Po trzech miesiącach mieszkaliśmy już w nowym domu. To się nazywa skuteczność. Pan Zdzisław przeprowadził nas spokojnie przez wszystkie formalności. En Casa nie jest najtańszą agencją, ale ich profesjonalizm i bezpieczeństwo są warte każdych pieniędzy” – podsumowuje Pani Majewska.
Ta historia pokazuje coś więcej niż sprawnie przeprowadzoną transakcję. Pokazuje, że w momentach kryzysowych wygrywa nie przypadek ani pojedyncza decyzja. Wygrywa zespół, relacje i zdolność do szybkiego działania.
W En Casa skuteczność nie jest deklaracją, rodzi się ze współpracy ludzi, którzy nie odpuszczają i biorą odpowiedzialność za wynik, zwłaszcza wtedy, gdy pojawiają się trudności.